Pokoloruj, pomaluj, odrysuj, ale czym mam to zrobić

Kategoria: Ciąża i macierzyństwo Opublikowano: czwartek, 21, luty 2019 Drukuj E-mail

Ciągle słyszę od syna, że kredki połamane, albo nie da się ich natemperować.

To teraz ma takie, które są niezniszczalne.

No prawie, bo przy moim 4 letnim huraganie, to nic nie przetrwa wiecznie.

Pamiętam produkty firmy BicKids, gdy ja zaczęłam swoje pierwsze kroki z kredkami.

Żywe kolory, cała gama produktów plastycznych dla dzieci.

Tego nigdy za wiele w domu z lubiącym rysować, malować i kolorować 4 latkiem. 

Zauważyłam po Maksiu, że ważne jest używanie różnego rodzaju kredek, mazaków, gdyż dziecko uczy się prawidłowego nacisku tego co trzyma na w ręku na podłoże.

Tak jak kiedyś Maksymilian mocno naciskał kredkami o kartkę, tak teraz już potrafi wyczuć jaki ten nacisk powinien być.

Ostatnio mamy fazę na robienie samemu kredek.

Topimy kredki świecowe w rondelku  i wlewamy do foremki.

Czekamy aż zastygną i gotowe.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

MAMBABY

MAMBABY

Rabat dla fanów MamBaby

MAMBABY