Rower PUKY prezent Maksia na urodziny

Kategoria: Ciąża i macierzyństwo Opublikowano: wtorek, 03, wrzesień 2019

Dlaczego Puky?

Bo nie spotkałam żadnego roweru, a przez lata przewinęło się przez moje ręce naprawdę wiele modeli.

Ale tylko ten jeden jest w stanie przetrwać użytkowanie mojego syna- BURZY, PĘDZI WIATRU.

Z kim nie rozmawiam i  kto zna mojego syna to każdy poleca Puky.

A dokładniej za co?

Za jakość wykonania,

Za detale,

Za to, że są ciche,

Za wygodę prowadzenia,

Za błotniki, bo omijanie kałuży mija się z celem,

Za wygodne pedały,

Za to że potrafią przetrwać lata,

Za bagażnik, który przetrzyma wszystko,

Nasz mamy kilka miesięcy Maksiu jeździ nim codziennie minimum 5 km.

Pomimo stopki zdarza, że nim rzuci.

Miał jedną poważną kraksę.

Noga nie przetrwała wypadku.

Myślałam, że rower rozwalony będzie, ale nie było na nim ani jednej ryski.

Tu naprawdę warto wydać tyle pieniędzy, bo nie będzie żadnego problemu ze sprzedażą, gdy wasze dziecko z niego wyrośnie.

I pewnie każdy teraz pomyśli, że wasz rower też jest taki.

Tylko czy za 5 lat przy mocnym użytkowaniu nadal będzie taki.

Bo większość rowerów po 5 latach skrzypi i wszystko lata i klekocze.

Nie mówię tu przy jeździe po prostym chodniku raz w tygodniu.

Bo wtedy każdy rower będzie jak nowy.

Znamy trzy rodziny, które mają właśnie Puky już przy kolejnym dziecku.

Są naprawdę mocno eksploatowane i wyglądają jak nowe.

My mamy model Puky Z8 szary kupiliśmy go w sklepie ROWERYSTYLOWE.PL

Cena to około 770 zł.

Nie wiem czy to dużo czy mało, ale my uważamy, że wart jest swojej ceny.