Budowa domku letniskowegoa- Uwaga dużo zdjęć

Kategoria: Słoneczna polana Opublikowano: poniedziałek, 28, sierpień 2017 Super User Drukuj E-mail

Dla mnie, te wydarzenie było równie ważne, jak narodziny naszego syna.

Dla was to mały domek, nic nadzwyczajnego.

Dla mnie spełnienie marzeń. 

 Chodź mieszkamy w małej miejscowości, to zawsze gdzieś w głowie siedziała wizja domku na wsi.

 Gdzie będę mogła wyjść na ganek. No w sumie mogła bym wyjść na balkon, ale to nie to samo.

 W lato jadać śniadania.

 Jesienią i zimą okryć się kocem, usiąść na ławce i wypić gorąca czekoladę.

 2 lata szukaliśmy działki, nie było łatwo. Zwiedziliśmy wszystkie możliwe wsie w okolicy.

 Gdzie było tanio, tam zawsze było jakieś ale. Wiadomo, jak to jest. A to za daleko, dla Nas to był główny problem, gdyż nie jesteśmy zmotoryzowani.

 W końcu się udało.

 Stanęliśmy na niej i od razu wiedzieliśmy, że to jest nasze miejsce na ziemi.

 Nie wyglądała nadzwyczajnie (trawa po 2 metry, krzaki i mnóstwo chwastów, a to nie wszystko, przez co na początku z niej zrezygnowaliśmy), miała wiele minusów, to jedno nas w niej urzekło.

 Zachód słońca no i oczywiście cisza. W oddali słychać kury i kaczki sąsiada.

 Na początku wkurzało nas szczekanie psów za płotem. Bałam się, że do nas się nie przyzwyczają i tak im zostanie. Teraz już jest dobrze.

 Zanim ją ogrodziliśmy te wszystkie uroki łąki (wysoka trawa) sprawiały, że wydawała się mała. Jednak gdy zaczęliśmy ją kosić i postawiliśmy płot. Wydała się ogromna. Teraz wiemy, że chyba porwaliśmy się z "motyką na księżyc".

 Po półtorej roku od zakupu stanął nasz mały własny kąt. Przygotowania zajęły Nam dużo czasu, siły i nerwów. Dlatego tym razem postanowiliśmy, że weźmiemy ekipę do złożenia domku. Pewnie zajęłoby nam ze 3 miesiące jak i nie więcej składanie go samemu popołudniami.

Chodź to dopiero początek naszej drogi, którą obraliśmy.

Wiemy już, ze jest trudna, kręta, kosztuje nas dużo wysiłku.

To jest warta każdej łzy, kropli krwi i każdej kłótni.

A oto efekty.

 Domek zamówiliśmy w tartaku niedaleko Nas. Jednak od monterów wiemy, że jeżdżą po całej Polsce.

Jest to altana ogrodowa i my stawialiśmy ją na pozwolenie (do 35 metrów na wsi).

Domek po zewnętrznym obrysie ma 18 metrów, taras 12 metrów.

W sumie mamy 30 metrów naszego raju.

Nasz własny kawałek ziemi.

Niby tak mało, ale dla Nas to dużo więc.

Pozwoli zacząć życie na nowo.

Pozwoli rozwinąć skrzydła i uczyć się wszystkiego od początku. 


Domek zakupiliśmyTartak Warbit
Koszt domku wraz z montażem i transportem: 12,760 zł 

Model domku: At 18

Odsłony: 84

Komentarze   

0 #2 Kamila 2017-09-05 10:31
piękny domek:) i najważniejsze że Wasz :) no to marzenie spełnione :)
Cytować
0 #1 Ada 2017-08-28 20:25
No fajny ten Wasz domek fajny! I taras mega!
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Tosave

RoseHairExtensions.com

Regalia

cegła na sciane

Newchic

Streetcom